------------------------------
O BLOGU:

Blog poświęcony Bogu. Modlitwa. Przemyślenia duchowe. Zwykła codzienność, prześwietlona promieniami Miłosierdzia Bożego. Opowieść o życiu z Bogiem, oczami zwykłej mężatki. Zapraszam!

Nie wyrażam zgody na wykorzystywanie, oraz kopiowanie zdjęć z mojego bloga.

Blog istnieje od 28.02.2012r
Licznik odwiedzin:

Goście on-line:

------------------------------

KONTAKT

NAPISZ DO MNIE


------------------------------

KSIĄŻKI - POLECAM DO PRZECZYTANIA:

"DZIENNICZEK"
Św. s. M. Faustyna Kowalska

"EWA CZUJE INACZEJ"
Jacek Pulikowski

"KROKODYL DLA UKOCHANEJ"
Jacek Pulikowski

"MIEJSCE PŁCIOWOŚCI W MIŁOŚCI"
Jacek Pulikowski

"JAK WYGRAĆ KOBIECOŚĆ. INSTRUKCJA OBSŁUGI"
Marek Dziewiecki

"JAK WYGRAĆ MACIERZYŃSTWO. INSTRUKCJA OBSŁUGI"
Jadwiga i Jacek Pulikowscy

"JAK WYGRAĆ MAŁŻEŃSTWO. INSTRUKCJA OBSŁUGI"
Mariola i Piotr Wołochowiczowie

"JAK WYGRAĆ OJCOSTWO. INSTRUKCJA OBSŁUGI"
Jacek Pulikowski

"O KOBIECOŚCI"
Jadwiga Pulikowska

"JAK BUDOWAĆ WIĘZI W RODZINIE"
Jacek Pulikowski

"OJCIEC REAKTYWACJA
Czyli jak silny facet buduje silną rodzinę
"
Jacek Pulikowski
o. Zdzisław Wojciechowski
Mariusz Tyczyński

"O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA"
Tomasz a' Kempis

"MAMO, TO MOJE ŻYCIE"
H. Cloud, J. Townsend

"WIELORYB NIE MOŻE LATAĆ"
Max Lucado

"POKOCHAĆ ŻYCIE"
ks. Mieczysław Maliński

"PROSTA DROGA DO ZDROWIA"
Stefania Korżawska

"ZDROWIE NA CO DZIEŃ"
Stefania Korżawska

------------------------------









------------------------------
WYSZUKIWARKA

Blog > Komentarze do wpisu

Wielki Czwartek

Dziś Wielki Czwartek. Dzień ustanowienia przez Jezusa sakramentu Eucharystii, oraz sakramentu kapłaństwa. Wieczorem ostatnia wieczerza. Jutro dzień Męki Pańskiej... .

Jak mija nam wszystkim ten czas? Czy mamy w ogóle czas...?

Pranie..., sprzątanie..., gotowanie..., kupowanie..., .....A modlitwa..., Bóg..., skupienie...? Gdy odwiedzam rodzinę lub słyszę opowieści znajomych, jestem często przerażona jak wyglądają u nich Święta. Wszyscy siadają, telewizor chodzi, na stole porządna "wałówa" i coś do "popicia z małym %", ogólny zamęt, gadanie o pracy, sąsiadach, "złych" ludziach, wspominanie, wypominanie, żale, smutki, gadanie o byle byle byle czym, wciskanie jedzenia na siłę....... . O Bogu ani słowa... . A gdy wspomnisz o Bogu lub o tym, że może by się tak pomodlić przed posiłkiem... słyszysz śmiech lub widzisz zaniepokojenie w oczach, że może jesteś w "sekcie", bo nikt "poważny" dzisiaj nie zajmuje się takimi "pierdołami" jak Bóg. To tylko taki "dodatek" do życia i okazja do kolejnych libacji w razie Świąt, czy uroczystości typu ślub, chrzciny... . Ale jako główny i najważniejszy "składnik" życia... nie... to nie dla nich. To staromodne i "nie działa" na zawołanie jak pralka, więc jest "niepotrzebne", "niepraktyczne".

Dziś Wielkanoc przypomina częściej "libację" przy stole... niż wspomnienie Męki i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Jak to się dzieje, że "wierzący" ludzie, którzy przyjęli chrzest z woli rodziców, później byli u I Komunii św., na Bierzmowaniu... potem dobrowolnie wybrali ślub Kościelny... przyrzekając, że "sami będą w Wierze i wychowają dzieci w Wierze"... stają się niepraktykujący = niewierzący.

Czy faktycznie można mówić: "jestem wierzący ale niepraktykujący"? 

Wiara aby była wiarą musi mieć potwierdzenie w czynach. Jezus nie powiedział tylko "wierzcie we Mnie" ale powiedział "czyńcie to na Moją pamiątkę". Nie czynisz = nie wierzysz. Wiara bez uczynków jest martwa. Sakramenty są namacalnymi znakami naszej Wiary. Jeśli nie ma ich obecnych w naszym życiu znaczy to, że nie przywiązujemy wagi do naszej Wiary. Tylko bawimy się w "wiarę" na pokaz, "bo tak trzeba", "bo trzeba ochrzcić", "bo bez ślubu to wstyd". Kościół Katolicki daje nam możliwość "czynienia", poprzez Sakramenty Święte. Same dobre uczynki nic nie dadzą... "bo i poganie dobrze czynią", a do wieczności nie wejdą... .

Uczynki Chrześcijańskie nie należą do łatwych. Wymagają bowiem dobroci, prostoty, łagodności - wszystkich tych cech, które dziś są wyśmiewane, uznawane za "staromodne" i oceniane jako oznaki słabości... . Aby być prawdziwym świadkiem Wiary, trzeba umieć zaprzeć się samego siebie i przyjąć na barki Krzyż wyśmiewania się z nas, oczerniania, poniżania. To co nie przychodzi łatwo - od Boga jest. Bowiem droga do nieba jest wąska i pełna kamieni... . Ale kto wytrwa w niej - dojdzie do Raju.

Poza tym, czy jest ktoś ważniejszy od Boga...? Czy ktoś zasługuje na większą miłość niż Bóg...? Czy mamy w ogóle prawo o Nim zapomnieć... - owszem mamy - ale w imię czego...? Kim jesteśmy aby zapomnieć o swoim Stworzycielu...? Jak bardzo niewdzięczni jesteśmy, a mówimy, że wierzymy. On czeka... . Jako Miłosierny Ojciec wciąż czeka... . Nie zawiedźmy Go.

czwartek, 05 kwietnia 2012, oczy.boga

Polecane wpisy